„Wojny przyszłości” - czyli nowe technologie na polu bitwy

/ fragm. okładki książki. Wydawnictwo Fronda, mat. pras.

Bionika, modyfikowanie pogody dla celów militarnych, drony atakujące w rojach, militarne aspekty odczytywania ludzkich myśli, czy też nieustający konflikt w cyberprzestrzeni to tylko wybrane zagadnienia przedstawione w mającej premierę książce pułkownika Marka Wrzoska – Wojny Przyszłości.

W „Wojnach przyszłości” płk Marek Wrzosek, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej, przedstawia nowy wymiar prowadzenia wojen – prezentuje, jak będą przebiegły konflikty zbrojne w przyszłości i za pomocą jakich środków będą prowadzone.

Publikacja „Wojny przyszłości” składa się z trzech części wprowadzających czytelnika w świat teorii wojennych, ale również broni i instrumentów oraz sposobów walki przyszłości. W książce znajdziemy porównanie współczesnych strategii amerykańskich, operacji natowskich i rosyjskich.

Pierwszy rozdział dotyczy zmian organizacyjnych w armii. Autor prezentuje modyfikacje organizacyjne w armii oraz ewolucję teorii wojennych na przestrzeni dziejów, aż do czasów współczesnych. Zestawia klasyczne teorie - teorię wojny morskiej, pancernej czy totalnej z najnowszymi: koncepcją rozszerzonego pola bitwy, bitwy powietrzno-lądowej i morsko-powietrznej. W książce znajdziemy porównanie współczesnych strategii amerykańskich, operacji natowskich i rosyjskich.

W drugiej części publikacji pułkownik Wrzosek prezentuje nowe rodzaje broni, czyli broń przyszłości. Rozpoczyna od przybliżenia globalnej broń geofizycznej, której użycie może modyfikować pogodę, w miejscach oddalonych nawet o tysiące kilometrów. Pułkownik Wrzosek opisuje także całkowicie nowe sposoby walki, jak wykorzystywanie wiązki skumulowanej energii na polu walki. Autor prezentuje, znane dotychczas z filmów science-fiction, militarne aspekty odczytywania ludzkich myśli. Opisuje również zjawisko kopiowania natury przez wojsko, czyli bionikę, czy też autonomiczne drony atakujące w rojach.

W ostatnim rozdziale przedstawione są nowe formy oraz wymiary prowadzenia wojen. Autor opisuje walkę informacyjną, operacje psychologiczne i wykorzystanie mediów w światowych zmaganiach. Medialne fikcje o wojnie hybrydowej na Ukrainie przeciwstawia militarnym faktom, oceniając poczynania Rosjan i strategię wojsk ukraińskich w walce z separatystami. Pułkownik Wrzosek prezentuje także psychomanipulacje na wielką skalę, operacje sieciocentryczne, ale także nieustający konflikt w cyberprzestrzeni.  
 

Bionika, modyfikowanie pogody dla celów militarnych, drony atakujące w rojach, militarne aspekty odczytywania ludzkich myśli, czy też nieustający konflikt w cyberprzestrzeni to tylko wybrane zagadnienia przedstawione w mającej premierę książce pułkownika Marka Wrzoska – Wojny Przyszłości.
 
W ostatnich latach środowisko międzynarodowe przekonało się, że ustanowiony po II wojnie światowej ład oraz podział terytorialny, nawet w Europie, nie są kwestią niepodważalną - o czym świadczą: ostatni i wciąż trwający konflikt na Ukrainie, czy też mający miejsce w latach 90-tych konflikt na Bałkanach. Jak bardzo były to różne wojny od dotychczasowych, mieliśmy okazję sami się przekonać. Nowe wojny oraz konflikty zbrojne z pewnością nadejdą. Jeśli nie będą dotyczyły naszego kraju, dotkną naszych sąsiadów lub sojuszników.
 
W „Wojnach przyszłości” płk Marek Wrzosek, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej, przedstawia nowy wymiar prowadzenia wojen – prezentuje, jak będą przebiegły konflikty zbrojne w przyszłości i za pomocą jakich środków będą prowadzone.
 
Publikacja „Wojny przyszłości” składa się z trzech części wprowadzających czytelnika w świat teorii wojennych, ale również broni i instrumentów oraz sposobów walki przyszłości.
 
Pierwszy rozdział dotyczy zmian organizacyjnych w armii. Autor prezentuje modyfikacje organizacyjne w armii oraz ewolucję teorii wojennych na przestrzeni dziejów, aż do czasów współczesnych. Zestawia klasyczne teorie - teorię wojny morskiej, pancernej czy totalnej z najnowszymi: koncepcją rozszerzonego pola bitwy, bitwy powietrzno-lądowej i morsko-powietrznej. W książce znajdziemy porównanie współczesnych strategii amerykańskich, operacji natowskich i rosyjskich.
 
W drugiej części publikacji pułkownik Wrzosek prezentuje nowe rodzaje broni, czyli broń przyszłości. Rozpoczyna od przybliżenia globalnej broń geofizycznej, której użycie może modyfikować pogodę, w miejscach oddalonych nawet o tysiące kilometrów. Pułkownik Wrzosek opisuje także całkowicie nowe sposoby walki, jak wykorzystywanie wiązki skumulowanej energii na polu walki. Autor prezentuje, znane dotychczas z filmów science-fiction, militarne aspekty odczytywania ludzkich myśli. Opisuje również zjawisko kopiowania natury przez wojsko, czyli bionikę, czy też autonomiczne drony atakujące w rojach.
 
Coraz więcej ekspertów zastanawia się, czy ostatnia seria potężnych cyklonów nie ma związku z eksperymentami nad bronią meteorologiczną. W 2010 roku Nikaragua, Honduras i Kostaryka odpierały serię huraganów atakujących Amerykę Środkową. W Nikaragui i Hondurasie ewakuowano dziesiątki tysięcy mieszkańców miejscowości leżących na zagrożonych terenach. Seria potężnych cyklonów, które w ostatnim czasie nawiedziły rejon Zatoki Meksykańskiej, wywołała szereg spekulacji na temat tego, czy były one jedynie dziełem natury, czy też miały związek z ludzką aktywnością. Obserwatorów uderza fakt, że każdy następny huragan był potężniejszy od poprzedniego. (fragment książki, str. 117)
 
Jednym z przykładów kopiowania tuńczyka do rozwiązań technicznych jest projekt Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, który od kilku lat finansuje rozwój niecodziennego biomimetycznego robota podwodnego BioSwimmer. Rozmieszczone na całej długości urządzenia syntetyczne muskuły, stworzone z elektroaktywnych polimerów, mają powodować określone przemieszczenia mechanicznego kręgosłupa i kręgów, co z kolei powoduje poruszanie się ogona i płetw. I to właśnie ten rodzaj ruchu ma być sposobem napędu robotuńczyka. (str. 152)
 
W ostatnim rozdziale przedstawione są nowe formy oraz wymiary prowadzenia wojen. Autor opisuje walkę informacyjną, operacje psychologiczne i wykorzystanie mediów w światowych zmaganiach. Medialne fikcje o wojnie hybrydowej na Ukrainie przeciwstawia militarnym faktom, oceniając poczynania Rosjan i strategię wojsk ukraińskich w walce z separatystami. Pułkownik Wrzosek prezentuje także psychomanipulacje na wielką skalę, operacje sieciocentryczne, ale także nieustający konflikt w cyberprzestrzeni.
 
Niewidzialne samoloty F-117 z 7. Eskadry Myśliwców 49. Dywizjonu Myśliwskiego USAF 27 marca 1999 roku powracały do bazy lotniczej w Aviano (Włochy) z misji nad Belgradem. Jeden z nich, o numerze bocznym AF 82 806, pilotowany przez kpt. Darrella P. Zelko (kod VEGA-31) został namierzony i ostrzelany. Samolot spadł w miejscowości Budanovci o godz. 20.40. Pilot przeżył i zdążył się katapultować, a szybko zapadający zmrok pozwolił mu na znalezienie bezpiecznego schronienia. Kilka godzin później został ewakuowany przez komandosów z 21. Special Operations Squadron z bazy NATO w Tuzli181. Zaraz po zestrzeleniu samolotu, aby powstrzymać pościg za pilotem, natychmiast ogłoszono, że został on już uratowany przez zespół poszukiwawczo-ratunkowy. Dla uwiarygodnienia przekazanej (nieprawdziwej) informacji, zaproszono dziennikarzy do włoskiej bazy Aviano, gdzie specjalnie dla nich planowano dowieźć pilota na konferencje prasowa. Tymczasem dramatyczna akcja ratowania rozbitka trwała. Zapowiedziana konferencje prasowa opóźniano, aż ostatecznie ja odwołano. Za pomocą dezinformacji osiągnięto cel nadrzędny – uratowano mjr. pil. Darrella P. Zelko, dzięki czemu prawdopodobnie uniknął brutalnych przesłuchań,
a może również innych aktów przemocy. (fragment książki, str. 191)

 

Źródło: niezalezna.pl, Wydawnictwo Fronda

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl