Karnawał w Rio. Rusza najsłynniejsze taneczne widowisko świata

/ pixabay.com

Najbarwniejsze taneczne widowisko, współzawodnictwo kilkunastu "szkół samby", czyli karnawał w Rio de Janeiro na słynnym 700-metrowym sambodromie, rusza w sobotę przed publicznością z całego świata. Trybuny ustawione wzdłuż sambodromu mogą pomieścić 72,5 tys. widzów. Wszystkie miejsca - zarówno te za 1 USD, jak i te po 420 dolarów - wykupione.

Słynnym "przemarszom", czyli występom tanecznym szkół samby z poszczególnych dzielnic Rio na tej szerokiej alei, zaprojektowanej w 1984 roku przez najsłynniejszego brazylijskiego architekta Oscara Niemeyera, będzie towarzyszyć 1,4 tys. imprez rozrywkowo-kulturalnych, organizowanych w całym mieście, również na słynnej plaży Copacabana.

Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem tanecznej "defilady" szkół samby i przejazdu karet karnawałowych - bajecznie ozdobionych platform z najzgrabniejszymi, skąpo odzianymi tancerkami - sambodrom zabarwił się na pomarańczowo: jego przygotowaniem do światowej imprezy zajęła się armia 2,5 tys. dekoratorów i sprzątaczy w pomarańczowych kombinezonach.

Dotąd organizatorzy karnawału w Rio unikali "13", ale w tym roku po raz pierwszy w tanecznym współzawodnictwie, ocenianym przez jury złożone z 40 sędziów, weźmie udział 13 kompars tanecznych, czyli szkół samby. Każda reprezentuje jedną dzielnicę miasta. Sędziowie ogłoszą wynik wieczorem ostatniego dnia karnawału - 14 lutego.

Najbogatsi i najsłynniejsi - celebryci z całego świata - wyznaczyli sobie jak co roku miejsce spotkania z okazji karnawału: Hotel Copacabana Palace. Pojawią się tam na słynnym czerwonym dywanie współzawodnicząc między sobą najwymyślniejszymi strojami karnawałowymi. Pięciodniowy pobyt w hotelu, którego balkony i tarasy wychodzą na sambodrom, może kosztować nawet 25 tys. dolarów.

Według brazylijskiej agencji turystycznej Alcaldia, karnawał w Rio przyciągnie w tym roku do miasta 1,5 mln turystów. Zostawią tu prawie 3,5 mld brazylijskich reali, tj. 1 mld dolarów.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Internauci MOCNO o wydaleniu Kozłowskiej z UE: "Wreszcie państwo polskie zrobiło to, co powinno"

/ fot. twitter.com/AdamNieznaj_2

Internauci nie zostawili suchej nitki na Ludmile Kozłowskiej - aktywistce organizacji "Otwarty Dialog", narzekającej po wydaleniu jej z terenu Unii Europejskiej. Wcześniej członkowie "Otwartego Dialogu", w tym mąż Kozłowskiej, nawoływali do obalenia polskiego rządu.

Przypomnijmy, Ludmiła Kozłowska - szefowa organizacji "Otwarty Dialog" - została wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen, gdzie oznaczono ją najwyższym alertem. To oznacza przymus opuszczenia terenu Unii Europejskiej. Kozłowska została deportowana do Ukrainy.  O sprawie poinformował portal onet.pl.

Mąż Ludmiły Kozłowskiej Bartosz Kramek nawoływał w przeszłości do obalenia polskiego rządu. Instrukcja „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!” została opublikowana w internecie. Wydalenia Kozłowskiej dokonała belgijska policja na lotnisku w Brukseli.

Głos w tej sprawie zabrał także bloger Piotr Wielgucki, znany jako "Matka Kurka":

W wielu komentarzach pojawia się także nazwisko męża Kozłowskiej Bartosza Kramka. Stwierdził on dziś, że wydalenie Kozłowskiej to odwet za jego działalność w "Otwartym Dialogu". 

Kramek jest też członkiem rady wspomnianej fundacji. W jej radzie zasiadał też mec. Jacek Świeca, biznesowo powiązany z gen. Markiem Dukaczewskim, byłym szefem WSI i prezesem Stowarzyszenia „Sowa”, które zrzesza byłych oficerów WSI.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl