Co za wyznanie posła Platformy. W redakcji na Czerskiej będą wielce niepocieszeni. WIDEO

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

„Gazeta Wyborcza" napisała dziś, że Rafał Trzaskowski to „człowiek bez właściwości”. Politykowi Platformy Obywatelskiej zarzucono brak wizji. Co na to poseł PO? W rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM padły gorzkie słowa skierowane do redakcji z Czerskiej.

Robert Mazurek gościł dziś Rafała Trzaskowskiego – kandydata na prezydenta Warszawy z ramienia PO i .N. Padło pytanie dotyczące jednego z tekstów w „Gazecie Wyborczej”. Nazwano tam Trzaskowskiego „człowiekiem bez właściwości”

Odpowiedź polityka PO na pewno zaskoczyła niejednego słuchacza.

Po pierwsze, ja tego nie czytałem, a poza tym, gdybym ja się przejmował każdym wpisem Wyborczej, albo w internecie, to nie mógłbym prowadzić kampanii

– powiedział Trzaskowski.

 

Posła PO zapytano również o pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Prowadzący wymienił nazwiska ofiar związanych z Platformą Obywatelską.

Krystyna Bochenek, Sebastian Karpiniuk, Aram Rybicki, Grzegorz Dolniak. Wymieniłem cztery ofiary katastrofy smoleńskiej  z Platformy Obywatelskiej. To również ich pomnik, ich nazwiska będą na tym pomniku na pl. Piłsudskiego

- mówił Robert Mazurek.

Trzaskowski nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć. Wykręcał się stwierdzeniami:

Nigdy nie powiedziałem, że będę rozbierał pomniki. Ja powiedziałem tylko tyle, że nie może być tak, że PiS będzie przejmować place miejskie z pogwałceniem prawa, bo to są place samorządowe, i że będzie uprawiało samowolkę, i że nawet nie będzie chciało podzielić się informacjami o tym, w jaki sposób ten pomnik będzie budowany

– mówił.

Poproszony o krótką odpowiedz, czy pomnik powinien stanąć w tym miejscu – nie potrafił się określić.

Ja mówiłem bardzo wyraźnie: przeprowadźmy referendum, rozmawiajmy z warszawiakami, a jeżeli pomnik ma tam stanąć, to nie z pogwałceniem prawa. Proste

– mówił.

 

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Członkowie komisji wyściełali urnę... pokrowcem. Tłumaczyli to "tajnością głosowania"

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=44665418

Członkowie komisji w jednym z lokali wyborczych w Częstochowie wyściełali przezroczystą urnę pokrowcem, w którym została dostarczona. Tłumaczyli, że chcieli w ten sposób zapewnić tajność głosowania.

O nietypowej decyzji członków komisji powiedział dyrektor częstochowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Tomasz Doruchowski.

- W jednym z lokali rano, jeszcze przed otwarciem, komisja wyściełała od środka urnę pokrowcem, żeby zapewnić tajność głosowania. Zasłonięte zostały boczne ścianki urny, wieko było przezroczyste

 – powiedział.

Członkowie komisji tłumaczyli, że nie chcieli, by było widać, na kogo głosują poszczególni wyborcy, gdy wrzucają do środka karty.

- Wystarczyło potrząsnąć urną i ścianki zostały odsłonięte. Teraz pokrowiec jest wewnątrz, na dnie urny

 – wyjaśnił Doruchowski. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl