Stoltenberg: NATO pozostanie sojuszem obronnym

/ / flickr/Statsministerens kontor/CC BY-ND 2.0

NATO pozostanie sojuszem obronnym - powiedział dziś w Brukseli sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Jego zdaniem wzrost wydatków na obronę i zwiększenie obecności wojskowej w Europie to tylko proporcjonalna reakcja na zagrożenia, m.in. ze strony Rosji. - To, co robimy, jest proporcjonalne i wyważone - zapewnił w środę szef NATO, otwierając dwudniową naradę ministrów obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego. - Nie chcemy nowej zimnej wojny, nie chcemy nowego wyścigu zbrojeń - dodał.

Stoltenberg przypomniał, że przez wiele lat po zakończeniu tzw. zimnej wojny państwa członkowskie NATO zmniejszały wydatki na obronność i ograniczały swoje zdolności wojskowe, próbując nawiązać stosunki partnerskie z Rosją.

Ale od 2014 roku, a zwłaszcza nielegalnej aneksji Krymu, a następnie działań destabilizacyjnych na wschodzie Ukrainy, zauważamy powtarzające się działania, wskazujące na coraz większą asertywność Rosji oraz działania, w których Rosja jest odpowiedzialna za naruszanie prawa międzynarodowego

 - dodał.

Zdaniem Stoltenberga zwiększenie obecności wojskowej na wschodniej flance Sojuszu jest reakcją obronną i proporcjonalną. Przypomniał, że nie przekreśla ono prób nawiązania z Rosją "lepszych stosunków".

Stosujemy wobec Rosji podejście dwutorowe: z jednej strony obronę, z drugiej - dialog. Musimy wykazywać się stanowczością, musimy być przewidywalni, ale jednocześnie będziemy pracować na rzecz wypracowania lepszych reakcji i nawiązania dialogu z Rosją

- wyjaśniał.

Oprócz stosunków z Rosją ministrowie obrony państw NATO będą omawiać nową strukturę dowodzenia Sojuszu, w tym utworzenie dwóch nowych dowództw, uruchomienie misji stabilizacyjnej w Iraku oraz współpracę obronną z Unią Europejską. 

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl