Zgłosił się na policję, bo... chciał odpocząć. Miał dość kłótni z partnerką

/ www.flickr.com/fsecart/CC BY 2.0

Cezary I. zgłosił się dziś w nocy do komendy, przy ul. Wilczej w Warszawie twierdząc, że jest poszukiwany i nie wyjdzie z budynku dopóki nie zostanie zatrzymany. 34-latek powiedział, że ma dosyć kłótni ze swoją partnerką oraz ukrywania się przed policjantami. Oficer dyżurny sprawdził go w policyjnych systemach i okazało się, że został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego na Woli na karę 1 roku i 5 miesięcy pozbawienia wolności za kradzież samochodu. Mężczyzna odbywa teraz wyrok w zakładzie karnym.

O godzinie 2:30 nad ranem przed okienkiem oficera dyżurnego śródmiejskiej Policji stanął 34-latek, który powiedział, że jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Prosił policjantów, żeby go zatrzymali, ponieważ on ma już dosyć kłótni ze swoją kobietą oraz ukrywania się przed funkcjonariuszami. Twierdził, że jest tym zmęczony i chce odpocząć.

Mundurowi wylegitymowali niecodziennego interesanta i sprawdzili w policyjnej bazie danych, że w 2016 roku zapadł w jego sprawie wyrok Sądu Rejonowego na warszawskiej Woli skazujący go na karę 1 roku i 5 miesięcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Cezary I. miał nakaz zgłoszenia się w zakładzie karnym w grudniu ubiegłego roku. Postanowił jednak się ukrywać, aż do dnia kiedy sam oddał się w ręce sprawiedliwości.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a następnego dnia został przewieziony do więzienia, gdzie spędzi prawie półtora roku.

Źródło: policja.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Aresztowania w związku z zamachem w Barcelonie

/ Zrzut ekranu z twitter.com

Hiszpańskie MSW poinformowało o aresztowaniu na południu Francji trzech osób powiązanych z Drissem Oukabirem, podejrzanym przez policję o przynależność do komórki, która przeprowadziła ataki w 2017 r. w Barcelonie i Cambrils.

17 sierpnia 2017 roku na deptaku La Rambla w stolicy Katalonii furgonetka zabiła 14 osób. Kierowca pojazdu Junes Abujakub zasztyletował też właściciela innego auta. Po czterech dniach poszukiwań dżihadysta został zastrzelony przez policję na zachodnich przedmieściach Barcelony. Kilka godzin później w mieście Cambrils koło Tarragony pięciu członków tej grupy terrorystycznej wjechało autem w ludzi, raniąc siedem osób. Jedna z nich zmarła na skutek odniesionych obrażeń. Policja zabiła tam wszystkich zamachowców.

Dziś dwie osoby aresztowano w miejscowości Albi w departamencie Tarn w pobliżu Tuluzy, a trzecią w Pont-Saint-Esprit w departamencie Gard koło Montpelier. Operację przeprowadziły wspólnie policja francuska i hiszpańska. Osoby te miały związki z Drissem Oukabirem, podejrzanym o wypożyczenie furgonetki użytej w ataku terrorystycznym w Barcelonie, lecz "na tym etapie brak jest dowodów, które świadczą o udziale w atakach" popełnionych w Hiszpanii - poinformowało źródło zbliżone do śledztwa. Oukabir twierdził podczas przesłuchania, że brat wziął jego papiery, aby wynająć furgonetkę, twierdząc, że jest mu ona potrzebna do przeprowadzki przyjaciół.

Przebywający obecnie w więzieniu Driss Oukabir, Marokańczyk, który wychował się w Katalonii, jest starszym bratem 17-letniego Mussy, jednego z domniemanych członków komórki terrorystycznej, która zorganizowała 17 sierpnia zamach w Barcelonie, a potem w nocy z 17 na 18 sierpnia w uzdrowisku Cambrils kolejny zamach, w którym zginęła jedna osoba. Podczas tego zamachu Musa Oukabir i czterech innych młodych ludzi zostało zabitych przez policję.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl