Dokumenty po oficerach AK trafiły do IPN

Żołnierze AK podczas akcji Burza w Lublinie, lipiec 1944

Kopie cyfrowe fotografii oraz dokumentów trzech oficerów z Obwodu Armii Krajowej Sandomierz, przekazały ich rodziny do zasobu archiwalnego Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach. Uroczystość zorganizowano w 76. rocznicę przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową, a archiwalia pochodzą od rodzin kpt. Tadeusza Kucharskiego „Rzewuskiego”, ppor. Jana Kuśnierza „Myszy” oraz kpt. Ignacego Zarobkiewicza „Swojaka”. Darczyńcami są: córka ppor. Kuśnierza – Zofia Kuśnierz-Misiak, syn kpt. Zarobkiewicza – Krzysztof oraz wnuk kpt. Kucharskiego – Jerzy Kapka.

Starszy kustosz archiwalny Delegatury IPN w Kielcach Robert Piwko powiedział, że do dokumentów udało się dotrzeć podczas prac nad opracowywaniem szerszych biogramów żołnierzy. W ostatnich latach powstały też teksty popularno-naukowe i naukowe na ich temat.

Są to zbiory, które dotychczas pozostawały w szufladach rodzinnych, w domach – dzięki zaufaniu i uprzejmości darczyńców zostały przekazane do zbiorów IPN. Potem będą udostępniane osobom, które zwrócą się do instytutu, w celu prowadzenia badań czy popularyzowania historii najnowszej regionu. 

– dodał kustosz.

Jan Kuśnierz był technikiem meliorantem, w 1936 r. ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie. Brał udział w wojnie obronnej we wrześniu 1939 r. – uczestniczył w obronie Przemyśla i Lwowa. Podczas okupacji pracował w Sandomierzu, gdzie zaangażował się w działalność konspiracyjną. Pełnił funkcję szefa referatu saperów w Komendzie Obwodu AK Sandomierz. W grudniu 1944 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy UB, aresztowany trafił do więzienia na zamku w Lublinie.
Oskarżono go o przynależność do AK po sierpniu 1944 r. która „przejawiała się w zorganizowaniu i prowadzeniu agentury AK” m. in. na terenie Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sandomierzu. Ppor. Kuśnierz został uznany za winnego i skazany na karę śmierci – wyrok przez rozstrzelanie wykonano w marcu 1945 r.

Rodzina przez 12 lat nie wiedziała, że został zamordowany. Wśród najciekawszych z przekazanych dokumentów są fragmenty korespondencji żony żołnierza – Wacławy Kuśnierz – która wysyłała pisma do polskich i radzieckich instytucji, z pytaniem o losy męża. 

– opisywał Piwko.

Ignacy Zarobkiewicz pochodził z okolic Sandomierza, z chłopskiej rodziny. W okresie II Rzeczypospolitej był zawodowym żołnierzem – służył w 7 Pułku Piechoty Legionów w Chełmie. Po wybuchu II wojny światowej uczestniczył w walkach frontowych. Jesienią 1939 r. powrócił w rodzinne strony, gdzie zaangażował się w konspirację. W latach 1941-44 popełnił funkcję komendanta podobwodu ZWZ-AK Sandomierz krypt. „Białodrzew”. Dowodzony przez kpt. Zarobkiewicza oddział zmobilizowany w ramach akcji „Burza” został rozbity w lipcu 1944 r. podczas bitwy pod Pielaszowem. Zarobkiewicz po 1945 r. przez kilka lat przebywał w więzieniu, potem był inwigilowany przez bezpiekę.
Wg Piwki w przekazanych pamiątkach po tym żołnierzu uwagę zwracają fotografie dotyczące życia codziennego kadry oficerskiej 7 Pułku Piechoty Legionów ff– mogą być pomocne w opracowywanie losów historii tej formacji.

Tadeusz Kucharski jeszcze przed 1918 r. zaangażował się w działalność konspiracyjną Polskiej Organizacji Wojskowej, a po odzyskaniu niepodległości wstąpił w szeregi tworzącego się Wojska Polskiego. Do 1929 r. był związany w utworzonym w Sandomierzu 4 Pułkiem Saperów. Potem był kierownikiem Zarządu Fortecznego w Toruniu, a w ostatnich latach II RP pełnił obowiązki zastępcy szefa fortyfikacji Wybrzeża Morskiego w Gdyni.
Krótko przed wybuchem II wojny światowej został zastępcą dowódcy w 16. Batalionie Saperów w Grudziądzu, który w wojnie obronnej 1939 r. brał udział w bitwie pod Bzurą. Po zakończeniu działań zbrojnych, Kucharski wrócił do Sandomierza, gdzie zaangażował się w konspirację. Był kwatermistrzem Obwodu AK Sandomierz, szkolił podchorążych i podoficerów. Uznaje się go za ostatniego komendanta Obwodu AK Sandomierz.

Na ponad 70 lat mój pradziadek zniknął z kart historii, czasem tylko w opracowaniach pojawiało się wspomnienie jego nazwiska. Dzięki kontaktom z historykami, udało się opracować jego biogram. 

– podkreślił Marcin Kapka.

14 lutego 1942 r. Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski wydał rozkaz o przekształceniu Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. AK jest uważana za największe i najlepiej zorganizowane podziemne wojsko działające w okupowanej Europie. Armia Krajowa była konspiracyjną organizacją wojskową stanowiącą integralną część Sił Zbrojnych RP. Podlegała Naczelnemu Wodzowi i Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. Głównym jej zadaniem było prowadzenie walki o odzyskanie niepodległości przez organizowanie i prowadzenie samoobrony i przygotowanie armii podziemnej na okres powstania, które miało wybuchnąć na ziemiach polskich w okresie militarnego załamania Niemiec. 

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stoch wielkim mistrzem! "Mogę mu tylko pozazdrościć"

Magdalena Fularczyk-Kozłowska / by Cezary Piwowarski, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Magdalena_Fularczyk.jpg

Wielka radość ze złota olimpijskiego Kamila Stocha w Pjongczangu miała miejsce nie tylko w wielu polskich domach, ale również w studiu TVP Sport. Jedna z obecnych polskich mistrzyń olimpijskich podkreśliła, że Stoch może być wzorem dla wielu sportowców, a ona sama może mu tylko pozazdrościć sukcesów.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska to mistrzyni olimpijska w wioślarstwie z Rio de Janeiro, a także brązowa medalistka z igrzysk w Londynie. Podczas zimowych igrzysk w Pjongczangu zasiadła w studiu TVP jako ekspert. Miała szczęście, bo Kamil Stoch zdobył złoty medal na dużej skoczni, a to była wielka chwila dla wszystkich Polaków. Przy tej okazji zdradziła co myśli sportowiec chwilę po zdobyciu olimpijskiego złota.

To jest po prostu wyczyn tak historyczny, że mogę tylko pozazdrościć. To co się dzieje w głowie sportowca w takiej chwili to nie do opisania. W takim momencie sportowiec chciałby chociaż chwilę zostać sam, żeby przyjąć do wiadomości, że zrobił to na co tyle lat pracował. 

- mówiła.

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii, więc w drugiej odsłonie skakał jako ostatni. Rywale Stocha oddali bardzo dobre skoki, więc skok po trzecie w karierze olimpijskie złoto musiał być perfekcyjny. Stoch wytrzymał presję, skoczył doskonale i wpadł w objęcia kolegów z reprezentacji, którzy razem z nim na zeskoku świętowali pierwszy medal dla Polski na tych igrzyskach. Jakie były elementy składowe tego wielkiego sukcesu?

Wola mistrza, charakter mistrza. Tym Kamil dziś wygrał. Radzi sobie z presją, jest doświadczonym zawodnikiem, który zna swoją wartość. Wszystko dziś zagrało, ale chyba ten pierwszy konkurs też miał znaczenie. Ta złość sportowa widoczna była w skokach i w zachowaniu.

- zauważyła Magdalena Fularczyk-Kozłowska.

Źródło: TVP Sport, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl