Reprezentacja Polski w skokach narciarskich zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w rywalizacji drużynowej na dużej skoczni. Biało-czerwoni uplasowali się za Norwegami i Niemcami. Tuż po konkursie dyrektor polskiej kadry Adam Małysz przyznał, że był to bardzo dobry występ Polaków.

"/>

Adam Małysz: Wszyscy skakali bezbłędnie

Adam Małysz / by Iwona Erskine-Kellie, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adam_Ma%C5%82ysz_at_the_2010_Vancouver_Winter_Olympics.jpg

Reprezentacja Polski w skokach narciarskich zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w rywalizacji drużynowej na dużej skoczni. Biało-czerwoni uplasowali się za Norwegami i Niemcami. Tuż po konkursie dyrektor polskiej kadry Adam Małysz przyznał, że był to bardzo dobry występ Polaków.

W konkursie drużynowym zwyciężyli Norwegowie, którzy zdecydowanie wygrali ze wszystkimi rywalami i uzyskali 1098.5 pkt. Na drugim miejscu uplasowali się Niemcy z wynikiem 1075.7 pkt, a trzeci byli Polacy - 1072.4 pkt. W walce o medale liczyły się praktycznie tylko te trzy drużyny, pozostałe ekipy nie przekroczyły granicy tysiąca punktów.

Dyrektor sportowy polskiej kadry Adam Małysz był bardzo zadowolony z występu biało-czerwonych skoczków w konkursie drużynowym. Jak podkreślił, skoki naszych reprezentantów były niemal bezbłędne.

Gdzieś tam w połowie drugiej serii było wiadomo,że Norwegowie są tak mocni, że odskakują. Przed drugą serią mieliśmy 5 punktów straty do Norwegów, 3 do Niemców. Medal jest, trzeba się mocno cieszyć. Można powiedzieć, że robota została dobrze wykonana. Wszyscy skakali bezbłędnie i tak trzeba było, bo Norwegowie i Niemcy byli bardzo silni. Było widać po pierwszej serii, że walka między nami będzie się rozgrywała o to kto zdobędzie złoto, srebro i brąz.

- mówił Małysz 'na gorąco' w rozmowie z Sebastianem Szczęsnym z TVP.

Czterokrotny medalista olimpijski z Salt Lake City i Vancouver przyznał, że w trakcie konkursu skoków przeżywa emocje zdecydowanie większe niż wtedy gdy występował jako zawodnik.

Ciutkę zabrakło do medalu srebrnego, ale tu wszystko mogło się zdarzyć. Trzy drużyny dziś się liczyły. Myślę, że te emocje dopiero do nas dotrą. Ja sam nie powiem co przeżywam w trakcie konkursu, bo w brzuchu tak kręci, że szkoda mówić.

Wyróżnienie od Adama Małysza za konkurs drużynowy otrzymał jeden z naszych reprezentantów. Maciej Kot ze skoku na skok prezentował się coraz lepiej i dziś był pewnym punktem polskiej reprezentacji. W pierwszej serii uzyskał 129.5 metra, zaś w drugiej odsłonie poszybował na 133 metry.

Maciek Kot tak jak w konkursie indywidualnym, jak i w drużynie, każdy jego skok był lepszy. Zakończył olimpiadę na swoim najlepszym poziomie.

- podsumował Małysz. 

Polscy skoczkowie konkursem drużynowym zakończyli swoją rywalizację w Korei. Z igrzysk olimpijskich przywiozą brąz w drużynie oraz indywidualne złoto Kamila Stocha na dużej skoczni. Blisko medalu było także w konkursie na skoczni normalnej, gdzie Kamil Stoch był czwarty, a Stefan Hula piąty.

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dewastacja kapliczek Kalwarii Wejherowskiej. Odpowiedzialni - dwaj 11-latkowie i ich młodszy kolega

Kalwaria Wejherowska, Kaplica Trzech Krzyży, zdjęcie ilustracyjne / By Cezary H. - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35691186

Straż Miejska i policja w Wejherowie (Pomorskie) ustaliły, że to pięciu chłopców zdewastowało niedawno dwie kapliczki Kalwarii Wejherowskiej. Potłukli kamieniami dachówki i osiem reflektorów, a na ścianach jednej kapliczki nanieśli napisy.

O ustaleniu personaliów trzech sprawców poinformowała w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej Straż Miejska w Wejherowie. Jak wyjaśniono, w zidentyfikowaniu sprawców pomogły zapisy miejskiego monitoringu. Dzięki nagraniom strażnicy ustalili personalia jednego z wandali - 11-latka. Chłopiec przyznał się do dewastacji i wskazał dwóch kolegów: 11- i 9-latka, którzy wraz z nim dopuścili się wandalizmu.

Personalia dwóch kolejnych chłopców – 11-latków, którzy także mieli ostatnio przyczynić się do zniszczenia tych samych kapliczek - ustaliła wejherowska policja.

Zniszczonych zostało osiem halogenowych reflektorów, które oświetlały dwie kapliczki, a na jednej potłuczono dachówki i zniszczono ściany (naniesiono na nie różne napisy). Zarządca Kalwarii - Wejherowski Zarząd Nieruchomości Komunalnych, wycenił straty na ponad 20 tys. złotych.

Rzecznik prasowa wejherowskiej policji Anetta Potrykus poinformowała, że o karze dla sprawców zniszczeń zdecyduje sąd dla nieletnich.

Kalwarię Wejherowską tworzy ponad 20 kaplic ulokowanych w dolinach i na trzech wzgórzach, którym nadano biblijne nazwy – Góra Oliwna, Syjon i Golgota. Większość kaplic powstała w drugiej połowie XVII wieku. Układają się w szlak mierzący około 5 km.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl