Oszuści podrabiają umowy na dostawy prądu

/ policja.pl

Stołeczna policja ostrzega przed oszustami, którzy podając się za przedstawicieli firm energetycznych oferują podpisanie umowy na dostarczenie energii elektrycznej. Mundurowi apelują, aby sprawdzać tożsamość osób, które proponują zmianę umowy, a w przypadku wątpliwości skontaktować się z policją.

Oszuści informują klientów o konieczności zmiany umowy lub oferują korzystniejsze opłaty za energię elektryczną. Z relacji pokrzywdzonych wynika, że osoby takie proszą o okazanie ostatniego rachunku za energię elektryczną, z którego spisują dane klienta. Po kilku tygodniach właściciel dostaje nową umowę, na której widnieje jego sfałszowany podpis i wypowiedzenie umowy u poprzedniego dostawcy, również ze sfałszowanym podpisem. Zerwanie umowy u poprzedniego dostawcy skutkuje naliczeniem kary, a opłata za energię u nowego dostawcy, często jest znacznie wyższa.

Zgłosiło się już do nas około 20 osób z umowami na dostarczenie energii elektrycznej ze sfałszowanym podpisem. Prosimy o zachowanie czujności i poinformowanie policjantów o każdym takim przypadku

- powiedział dziś kom. Elwira Kozłowska z bielańskiej komendy policji.

Dodała, że w tej sprawie postępowanie prowadzi prokuratura Warszawa-Żoliborz.

Każde zgłoszenie, które do nas trafia przekazujemy prokuraturze

- poinformowała.

Bielańscy policjanci proszą o zachowanie ostrożności, gdy odwiedzające osoby przedstawiają się, jako pan "z elektrowni" czy "zakładu energetycznego", posługują się nazwą łudząco podobną do nazwy innej firmy, informują o konieczności podpisania nowej umowy z powodu np. zmiany siedziby firmy, systemu obsługi klienta, okresu rozliczeniowego, czy wymiany liczników, oferują nieznacznie niższą cenę energii, ale nie informują o dodatkowych, mniej widocznych w umowie opłatach dodatkowych.

Policjanci apelują: o sprawdzenie nazwy firmy i tożsamość przedstawiciela - w firmie, którą ma reprezentować, nie podpisywania umowy bez dokładnego przeczytania jej treści oraz umówienie się na jej podpis później.

Nie należy wpuszczać do mieszkania osób, które oferują podpisanie jakiejkolwiek umowy. Większość firm nie wysyła swoich przedstawiciel do mieszkań klientów. Wszelkich zmian w umowach należy dokonywać osobiście, w siedzibie firmy

- przypominają policjanci.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powstanie książka o Cudzie lubelskim. "Pisanie o tych wydarzeniach to prawdziwe śledztwo"

Archikatedra w Lublinie / By August kazimierz - Own work, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62931038

W sali malarstwa polskiego na lubelskim zamku odbyło się spotkanie zapowiadające książkę „Cud. W 1949 r. Lublin stał się Częstochową”. W publikacji znajdą się informację o wydarzeniach związanych z pojawieniem się przed niemal 70 laty krwawych łez na kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w miejscowej archikatedrze. W promocji wzięli udział historycy, dziennikarze oraz krewni świadków tamtych dni. Książka ukaże się w lipcu 2019 r., nakładem archidiecezjalnego wydawnictwa „Gaudium”.

Na temat relacji PRL – Kościół mówił dr hab. Jacek Wołoszyn, wykładowca KUL, związany z miejscowym oddziałem IPN. Jego zdaniem władza komunistyczna była świadoma roli Kościoła w polskim społeczeństwie, dlatego nie tyle dążyła do jego likwidacji, co przejęcia.

- Obowiązywała wtedy doktryna: Państwo wszędzie – Kościół u siebie. Nie było miejsca dla religii w systemie szkolnym, w wojsku czy w więziennictwie, lub innych przestrzeniach życia społecznego

 – tłumaczył historyk.

Dodał, że właśnie latem 1949 r. reżim próbował uderzyć w polski Kościół.

- Kulminacja represji nastąpiła w Boże Ciało, kiedy wszyscy uczniowie szkół średnich z Lublina zostali wezwani na obowiązkową służbę i wywiezieni do lasów lub w pola z zadaniem zmierzenia ich obszaru. Cel był jeden - uniemożliwienie młodzieży udziału w obchodach kościelnego święta. W samym Lublinie szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa próbował wjechać w uczestników trwającej procesji Bożego Ciała

 – wymieniał naukowiec. O swoim doświadczeniu rozmowy ze świadkami tamtych dni opowiedziała red. Agnieszka Gieroba, dziennikarka, która w latach 90. przygotowywała pracę magisterską nt. cudu lubelskiego. Zaznaczyła, że w tamtym okresie nie było dostępu do teczek archiwalnych, dlatego wiedzę o wydarzeniach z lipca 1949 r. czerpała z relacji mieszkańców Lublina.

- Wielu z tych, którzy przyznawali się do wiary w cud z lubelskiej katedry spotkało się z represjami czy nawet więzieniem. Każdy z nich ma swoje własne, inne traumatyczne przeżycie

 – powiedziała Gieroba.

Autorka zapowiedzianej publikacji, Mariola Kaca‑Błasińska stwierdziła, że pisanie o wydarzeniach sprzed prawie 70 lat to prawdziwe śledztwo.

- Dotarłam do wielu źródeł, które zostały uznane za zaginione czy przeznaczone do usunięcia. Mam nadzieję, że uda nam się dojść do archiwalnych zdjęć z tamtych dni. Prace nad książką wciąż trwają, wciąż odkrywam nowe szlaki i nowe kontakty

 – mówiła redaktor wydawnictwa „Gaudium”.

Cud lubelski miał miejsce 3 lipca 1949 r. Jak zawsze, przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL. W 1987 r przed obrazem modlił się papież Jan Paweł II. 26 czerwca 1988 podczas Mszy św. na Majdanku odbyła się koronacja obrazu Matki Bożej Płaczącej, której dokonał ówczesny Prymas Polski kard. Józef Glemp. Od 2014 r. decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, w archikatedrze lubelskiej w dniu 3 lipca obchodzone jest święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej.

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl