Minister Ziobro ma dość zagrywek Gersdorf. Zwołanie posiedzenia KRS ma nastąpić „niezwłocznie”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Szef resortu sprawiedliwości stanowczo wezwał Małgorzatę Gersdorf do zwołania pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. W skierowanym do prezes Sądu Najwyższego piśmie minister Ziobro stawia sprawę jasno: posiedzenie ma zostać zwołane „niezwłocznie”. Tymczasem na niezwykle ciekawy wątek w tej sprawie zwraca uwagę senator Rafał Ambrozik, który w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" twierdzi, że Małgorzata Gersdorf nadal jest… przewodniczącą KRS!

Gersdorf złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa w ubiegłym tygodniu. Tymczasem zgodnie z ustawą o KRS, „pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego, zwołuje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego”.

Jak się okazuje, minister Zbigniew Ziobro postanowił upomnieć Małgorzatę Gersdorf i zwrócił się do niej o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa, wyraźnie wskazując, że już 25 marca mija dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji 86 nowo powołanych asesorów.

„Dobro wymiaru sprawiedliwości i konieczność dochowania standardów wymaga, aby Krajowa Rada Sądownictwa – zgodnie ze swymi kompetencjami – dokonała w ustawowym terminie oceny kwalifikacji 86 asesorów, co do których 25 stycznia 2018 roku wniosłem o powierzenie im pełnienia obowiązków sędziowskich” - napisał minister Ziobro w piśmie do Gersdorf.

Mówiąc o konieczności „niezwłocznego” zwołania posiedzenia KRS minister Ziobro powołuje się na art. 20 ust. 3 Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 12 maja 2011 roku.

„Dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji nowo powołanych asesorów – w myśl art. 106i par. 8 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 roku – mija 25 marca 2018 roku. [...] Niewyrażenie w terminie takiej oceny byłoby w praktyce nieuzasadnionym ograniczeniem kompetencji Rady w sprawie, która jest istotna dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości” - wskazuje minister Ziobro.


Tymczasem, na niezwykle ciekawy wątek w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" zwraca uwagę senator Rafał Ambrozik, który twierdzi, że Małgorzata Gersdorf nadal jest… przewodniczącą KRS!

- Bo jej rezygnacja jest nieskuteczna, wiemy o tym jedynie z komunikatu byłego rzecznika sędziego Waldemara Żurka. Gdy rezygnację składał sędzia Dariusz Zawistowski, to przyjęta została na posiedzeniu Rady. W przypadku sędzi Gersdorf tego zabrakło – wyjaśnia senator.

W tej sytuacji kluczowy byłby artykuł 20 ustęp 2 ustawy, który mówi, że posiedzenie plenarne Rady można zwołać na wniosek co najmniej 1/3 członków.

- Będziemy z kolegami rozmawiać i jak najszybciej podejmować decyzję – wyjaśnia senator Ambrozik.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W JUTRZEJSZEJ „GAZECIE POLSKIEJ CODZIENNIE”

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wybuch podczas wystąpienia prezydenta

/ twitter.com/printscreen

Podczas wystąpienia wyborczego prezydenta Zimbabwe Emmersona Mnangagwy doszło do eksplozji, w której ucierpiało pięć osób; szef państwa, któremu nic się nie stało, został ewakuowany w bezpieczne miejsce - poinformował prezydencki rzecznik.

Media państwowe określiłyi incydent na południu kraju jako próbę zamachu na życie prezydenta.

- Na stadionie w Bulawayo miał miejsce incydent, gdy prezydent występował na wiecu. Obecnie jest to sprawa dla policji 

- poinformował rzecznik Mnangagwy George Charamba, dodając, że szef państwa "jest bezpieczny w siedzibie lokalnych władz".

Charamba przekazał, że w sprawie incydentu wszczęto już dochodzenie, oraz przypomniał, że zamachy na życie 75-letniego Mnangagwy, weterana zimbabweńskiej polityki, organizowano już wielokrotnie.

Jak zauważa Reuters, liczące ok. 1,2 mln mieszkańców Bulawayo, drugie pod względem wielkości miasto Zimbabwe, od lat uznawane jest za bastion opozycji.

Jak podało cytowane przez Reutera źródło zbliżone do Mnangagwy, na skutek wybuchu lekko ranny został wiceprezydent Constantino Chiwenga i jego żona; obrażenia miał odnieść także komisarz polityczny rządzącej partii ZANU-PF (Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny) Engelbert Rugeje. Według dziennika "Zimbabwe Herald" ranny w nogi został drugi wiceprezydent Kembo Mohadi i obrażenia odniosła minister ochrony środowiska, zasobów wodnych i klimatu Oppah Muchinguri-Kashiri.

Z opublikowanego przez państwowe media nagrania wideo wynika, że do eksplozji doszło w pobliżu prezydenta, gdy ten machał do tłumu po zakończonym wystąpieniu.

Według świadków, na których powołuje się agencja Associated Press, wybuch nastąpił krótko po tym, gdy prezydent zakończył swoje wystąpienie i schodził ze sceny. Na opublikowanym w internecie nagraniu wideo widać, jak Mnangagwa macha ręką do tłumu, obraca się i zaczyna iść w kierunku namiotu dla VIP-ów, a po kilku sekundach dochodzi do eksplozji i zaczynają unosić się kłęby dymu.

Według Charamby prezydentowi towarzyszyło na wiecu dwóch jego zastępców.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl