Nasze społeczeństwo wreszcie zyskało trochę oddechu. Episkopat o wolnych od handlu niedzielach

/ pixabay.com/CC0/MichaelGaida

Niedziela wolna od handlu to czas dla rodzin, które stanowią najgłębszy fundament polskiego społeczeństwa - powiedział dziennikarzom przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki w przerwie wtorkowego 378. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski.

Dwa dni po pierwszej niedzieli, w której obowiązywało ustawowe ograniczenie handlu w niedzielę, sprawę skomentował przewodniczący KEP. Jego zdaniem, wolna niedziela "jest prawem każdego człowieka".

- Myślę, że to, co zostało już częściowo osiągnięte, jest jak najlepszym otwarciem ku temu, żeby nasze społeczeństwo wreszcie zyskało trochę oddechu, żeby mogło świętować i odpocząć. Przede wszystkim, ten czas ma także sens państwotwórczy. To jest czas, żeby rodziny - które przecież stanowią najgłębszy fundament polskiego społeczeństwa - wróciły z powrotem do siebie, odzyskały czas na to, by ze sobą rozmawiać, by się z sobą spotykać, by podejmować wiele ciekawych przedsięwzięć, nie będąc zdeterminowanymi tylko i wyłącznie przez kwestie ekonomiczne

 - podkreślił abp Gądecki.

Jego zdaniem, pojawiające się w mediach opinie, że zakaz handlu w niedzielę negatywnie odbije się na kondycji polskiej gospodarki, "to bzdury".

- Ludzie mają określoną ilość pieniędzy. To, że te pieniądze będą wydawać w sześć, a nie siedem dni, nic nie zmieni, bo więcej niż posiadają, nie będą wydawać. Nie ma co z tego wyprowadzać wniosku o zapaści ekonomicznej Polski

 - ocenił przewodniczący KEP.

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc podkreślił w rozmowie z PAP, że w dyskusji o wolnych niedzielach "nie można wszystkiego sprowadzać do pieniędzy".

- Zresztą człowiek wypoczęty będzie z pewnością lepszym pracownikiem przez pozostałe sześć dni tygodnia i będzie wydajniej pracował

 - dodał.

W jego ocenie, nietrafiony jest także argument podnoszony przez przeciwników ustawy, że ogranicza ona wolność Polaków.

- Uważam, że społeczeństwo jest na tyle dojrzałe, że potrafi sobie niedzielę zagospodarować inaczej niż spędzając czas w hipermarkecie: uczestnicząc w wydarzeniach kulturalnych, wypoczywając na łonie natury, czy - co najważniejsze - spędzając czas z najbliższymi i budując w ten sposób więzi rodzinne

 - wyjaśnił.

Dodał, że w wielu państwach na Zachodzie są przepisy ograniczające handel w niedzielę i - jak ocenił - jest to całkowicie normalne.

Abp Skworc zaznaczył, że Kościół ubolewa nad tym, że w przestrzeni publicznej pojawiają się głosy zapowiadające, że przepisy wprowadzające zakaz handlu w niedzielę będą masowo łamane lub "obchodzone".

- Żałuję, że nie dostrzega się wartości, jaką jest duchowość. A przecież człowiek potrzebuje nie tylko materii, ale też duchowego rozwoju

 - podkreślił.

Dodał, że propozycją Kościoła na dobre przeżycie niedzieli jest uczestnictwo we mszy św., która jest "budowaniem wspólnoty między Bogiem a człowiekiem i między ludźmi". "To bardzo ważne, żeby więzi społeczne i rodzinne były umacniane także w tym kontekście religijnym" - ocenił.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na nich liczyć nie możemy! To może Tusk i Bieńkowska „chociaż nie będą przeszkadzać”

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Komisja Europejska miesza się we wszystkie wewnętrzne sprawy Polski. Swoje trzy grosze dokłada opozycja totalna, która notorycznie donosi na nasz kraj w Brukseli. Jak podała w rozmowie z Dorotą Kanią na antenie Polskiego Radia 24, europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska, gdy kształtowany jest nowy budżet, komisarze zazwyczaj walczą o jak najlepsze wyniki dla państw, z których pochodzą. Tymczasem... - Aktywność pani Bieńkowskiej w tej sprawie nie została zauważona – stwierdziła J. Wiśniewska.

Komisja Europejska nie ma uprawnień do wtrącania się w sprawy związane z reformą wymiary sprawiedliwości – stwierdziła europoseł Jadwiga Wiśniewska w rozmowie na antenie Polskiego Radia 24. Jak zauważyła polityk zgodnie z traktatami, ta domena jest w kompetencji państw członkowskich.

Ale że niestety mamy w Polsce taką opozycję, która po przegranych wyborach parlamentarnych postanowiła być totalną opozycją i realizować nakreślony przez Grzegorza Schetynę wariant „ulica i zagranica”. „Ulica” nie wypaliła, ludzie w Polsce nie wyszli na ulice w takim stopniu, jak Schetyna oczekiwał, że doprowadzi to do zmiany rządu, to realizują państwo z totalnej opozycji wariant „zagranica”. Ja pełniąc funkcje posła do Parlamentu Europejskiego z niesmakiem obserwuję, jak parlamentarzyści wybrani w Polsce przez Polaków uczynili sobie za cel, wręcz za misję można powiedzieć, donoszenie na swoją ojczyznę do instytucji europejskich, przy tym przedstawiając Polskę w nieprawdziwym świetle. To szczególnie przykre, bo obchodzimy 100-lecie odzyskanie przez Polskę niepodległości i mamy parlamentarzystów wybranych w Polsce, jak pan Boni, Lewandowski, którzy dają fałszywe świadectwo o sytuacji w Polsce

– powiedziała.

Zaznaczyła, że politycy z żadnego kraju członkowskiego nie zachowują się jak totalna opozycja.

Dodatkowo chcę zwrócić państwa uwagę na taki fakt, że przecież ze wszystkich państw członkowskich są przedstawiciele partii rządzących i partii opozycyjnych i przedstawiciele z żadnego innego państwa nie zachowują się w taki sposób, jak ci z totalnej opozycji. A przecież różnią się politycznie, są w silnych sporach, ale nikt nie zachowuje się w taki oto sposób. Frans Timmermans inspirowany politycznie przez totalną opozycję przy zachowaniu takim a nie innym pani komisarz Bieńkowskiej i przewodniczącego Tuska robi wszystko, by podawać kroplówkę totalnej opozycji, inaczej tego wytłumaczyć nie można

– mówiła europoseł PiS.

Przypomniała, że w Unii mamy dwóch wysokich przedstawicieli Polski: komisarz Bieńkowską, która sama powiedziała, że nienawidzi swojej pracy.

Więc po co tutaj jest. Pani komisarz wielokrotnie w wystąpieniach publicznych deprecjonowała obecny rząd w Polsce, negatywnie się o nim wyrażając, nie zachowywała się apolitycznie, powściągliwie - tak jak powinna się zachowywać w wypowiedziach publicznych. Z przecieków z Komisji Europejskiej wiemy, że teraz, gdy kształtowany jest nowy budżet, gdy komisarze walczą jak lwy o jak najlepsze budżety dla swoich państw członkowskich, aktywność pani Bieńkowskiej w tej sprawie nie została zauważona

– powiedziała Jadwiga Wiśniewska.

Przewodniczący Donald Tusk kiedyś stwierdził wyraźnie, że „polskość to nienormalność”. Dziś Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej.

W wypowiedziach publicznych w sposób niezwykle deprecjonujący mówi o polskim rządzie. Swego czasu użył nawet takiej frazy, by określić sytuację w Polsce, że „niedługo w Polsce zaczną strzelać do bocianów”. Ci państwo nie pomagają, jeśli chodzi o wspieranie polskiego rządu w tym, aby jak najlepsze wynegocjować środki dla Polski. My byliśmy świadomi tego, że ani na Tuska, ani na Bieńkowską nie możemy liczyć, ale mieliśmy nadzieję, że chociaż nie będą przeszkadzać

– dodała.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl