Innowacyjny pomysł z Polski pomaga w walce z epidemiami

/ blulog.eu/pl, news.dotpr.pl, mat. pras.

Monitoring temperatury stworzony przez polską firmę Blulog jest używany do transportu oraz przechowywania leków i szczepionek w krajach trzeciego świata, m. in. w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, co ma olbrzymie znaczenie w walce z epidemiami chorób. Rejestratory temperatury stworzone przez Polaków zyskały już certyfikację Światowej Organizacji Zdrowia działającej przy ONZ.

Specjaliści z firmy Delloite szacują, że do roku 2020 wydatki na ochronę zdrowia wzrosną na świecie o 4,3% (dane: „Raport nt. służby zdrowia na świecie”, kwiecień 2017). W Europie Zachodniej przewidywany jest wzrost poniżej średniej światowej (4%), natomiast w Azji i Oceanii, Afryce i Bliskim Wschodzie przewiduje się wzrosty na poziomie odpowiednio: aż 5 i 4,2%, a w gospodarkach będących w fazie transformacji – aż 7,5%. Wśród przyczyn zwiększonych wydatków na ochronę zdrowia w Afryce czy Azji wskazuje się m.in.  potrzebę walki z epidemiami, np. żółtej febry czy odry w krajach trzeciego świata (według danych WHO przed kampaniami szczepionkowymi przeprowadzonymi po 1980 r. na odrę na świecie umierało aż 2,6 milionów ludzi rocznie).
 
O rozwój ochrony zdrowia oraz zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego na świecie, od blisko 60 lat dba Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jedna z ważniejszych komórek działających w systemie ONZ. Efektywność działań WHO zależy od wielu czynników: rozwoju i poprawy infrastruktury, efektywności służby zdrowia, stopnia wykorzystania innowacji klinicznych, systemów IT, ale też wprowadzenia nowoczesnych technologii, w tym metod dostarczania i przechowywania leków.
 
Dostawcy leków muszą sprostać rygorystycznym normom w transporcie i przechowywaniu medykamentów, które by zachować swoje właściwości muszą stale znajdować się w określonych warunkach - szczepionki powinny być przechowywane i transportowane wyłącznie w temperaturze od 2° do 8°C. Wykroczenia poza ten zakres mogą spowodować obniżenie bądź utratę skuteczności terapeutycznej farmaceutyków.
 
Sposób na kontrolę warunków transportu i przechowywania leków znalazła polsko-francuska firma Blulog, która stworzyła autorski system monitoringu temperatury działający w technologii M2M (machine to machine).
Rejestratory wielkości karty kredytowej wykonujące pomiary co 10 minut, jednorazowa bateria na cały czas pracy, szyfrowanie danych magazynowanych w intuicyjnej aplikacji oraz gwarancja dokładności odczytów temperatury w całym zakresie pracy – tak w skrócie prezentuje się rozwiązanie wprowadzone na rynek przez Polaków. Jak system działa w praktyce?

- Nasze rejestratory mierzą temperaturę z dokładnością +/- 0,2°C w zakresie od 0 do 30°C oraz +/-0,4°C w pozostałym przedziale. Szczegółowe dane są zbierane na bezpiecznym serwerze, a system samoczynnie generuje raporty oraz wykresy. Istotną zaletą jest otrzymywanie przez użytkownika powiadomień SMS lub e-mail o sytuacjach wystąpienia jakichkolwiek odchyleń w pracy systemu. Co ważne, to użytkownik wskazuje, w jakich przypadkach aplikacja wyśle powiadomienie – tłumaczy Jérémy Laurens, CEO Blulog.

 

Rejestratory mogą być montowane w chłodziarkach, pomieszczeniach personelu medycznego, lecz także w pojemnikach lub pojazdach służących do transportu leków.
 
Urządzenia opracowane przez Blulog najpierw zostały dotychczas wprowadzone do około 20 krajów rozwijających się i są używane w celu potwierdzenia warunków przechowywania szczepionek i innych leków dostarczanych przez organizacje non-profit, zajmujące się pomocą humanitarną. Co więcej ze wsparciem technologicznym polskiej firmy przeprowadzono ważne kampanie szczepionkowe przeciwko żółtej febrze i odrze.
 
Polski patent na mierzenie temperatury farmaceutyków został już oficjalnie opatrzony prestiżowym certyfikatem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w kategorii E006: Urządzenia do monitorowania temperatury, co może mieć spory wpływ na wzrost wykorzystania systemu w kolejnych krajach.

 

Źródło: niezalezna.pl, infowire.pl, blulog.eu/pl, news.dotpr.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najpierw wspierali protesty pod SN, teraz apelują do prawników. Padły słowa o "służalczości"

Protest pod Sądem Najwyższym, 4 lipca 2018 r.; zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Zarząd Stowarzyszenia Sędziów "Themis" w przyjętym stanowisku stwierdza, że kandydowanie do Sądu Najwyższego jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP i wzywa prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach.

W przekazanym dziś PAP przez rzecznika Stowarzyszenia Sędziów "Themis" sędziego Dariusza Mazura oświadczeniu napisano, że:

"Stowarzyszenie Sędziów Themis, wobec niekonstytucyjnego i brutalnego przejęcia Sądu Najwyższego przez większość polityczną stwierdza, iż udział w procedurach zajmowania miejsc w Sądzie Najwyższym jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP".

"W związku z powyższym wzywamy wszystkich prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach, a tych, którzy już zgłosili swoje kandydatury o ich wycofanie, gdyż jak słusznie podnoszą autorytety prawnicze, oznacza to także 'współudział w tworzeniu realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, ze względu na niszczenie ładu konstytucyjnego'"

– napisano w oświadczeniu, opublikowanym również na stronie Stowarzyszenia.

W oświadczeniu stwierdzono również, że: "nazwiska osób aspirujących do Sądu Najwyższego w warunkach stworzonego obecnie ustawowego bezprawia, staną się synonimem służalczości wobec systemu niszczącego państwo prawa i 'odbierającego po kawałku' wolność obywatelom".

Stowarzyszenie "Themis" aktywnie wspierało protesty przeciwko reformie sądownictwa, w tym także niedawne manifestacje pod Sądem Najwyższym. W Zarządzie Głównym stowarzyszenia zasiadają m.in. odwołana ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Beata Morawiec oraz były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, Waldemar Żurek. 

W końcu czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w SN.

Zgodnie z obwieszczeniem, do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie. Zgodnie z ustawą o SN, każda osoba, która spełnia warunki do objęcia stanowiska sędziego SN, może zgłosić swoją kandydaturę Krajowej Rady Sądownictwa w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia.

Senacka komisja zajęła się w poniedziałek uchwaloną w piątek przez Sejm nowelizacją ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. W Sejmie za uchwaleniem nowelizacji głosował klub PiS (to ta partia zgłosiła projekt zmian). Przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w sejmowym głosowaniu.

Zgodnie z uzasadnieniem nowelizacji "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez KRS w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego SN". Jak zaznaczono, w zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl