Cięta riposta pod adresem premiera w gabinecie cieni. Joachim Brudziński trafił w punkt

Joachim Brudzinski / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Grzegorz Schetyna, jako były szef MSWiA, powinien wiedzieć, że o tymczasowym areszcie rozstrzyga niezależny sąd - napisał dziś na Twitterze obecny minister tego resortu Joachim Brudziński. To reakcja na poniedziałkowe zarzuty Schetyny pod adresem polityków PiS.

Schetyna ocenił niedzielną decyzję szczecińskiego sądu w sprawie zastosowania tymczasowego aresztu dla sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego jako "początek kampanii wyborczej PiS, atak na polityczną opozycję, atak na Platformę Obywatelską".

Ja bym chciał powiedzieć tak - niech ten rząd zajmie się rządzeniem, a nie obietnicami, tak, jak niech minister Brudziński zajmie się organizowaniem wyborów, bo do tego jest powołany, a nie walką z politycznymi konkurentami w Zachodniopomorskiem

- dodał.

CZYTAJ TEŻ: Ależ Schetyna wymyślił. Oto jak „odbiera” sprawę Gawłowskiego. To kompromitacja!

Na wypowiedź Schetyny zareagował na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński.

Szczeciński sąd zdecydował w niedzielę o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec sekretarza generalnego i posła PO Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura Krajowa uzasadniła we wniosku, że zachodzi obawa matactwa w związku z postawionymi posłowi zarzutami.

CZYTAJ TEŻ: Sąd wyjaśnia decyzję o aresztowaniu Gawłowskiego. "Dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa"

Zarzuty postawione Gawłowskiemu dotyczą okresu, gdy pełnił on funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas – jak twierdzi prokuratura - przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Gawłowski wielokrotnie zapewniał, że jest niewinny; pod koniec stycznia sam zrzekł się immunitetu poselskiego. Śledztwo w swojej sprawie uważa za motywowane politycznie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najpierw wspierali protesty pod SN, teraz apelują do prawników. Padły słowa o "służalczości"

Protest pod Sądem Najwyższym, 4 lipca 2018 r.; zdjęcie ilustracyjne / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Zarząd Stowarzyszenia Sędziów "Themis" w przyjętym stanowisku stwierdza, że kandydowanie do Sądu Najwyższego jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP i wzywa prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach.

W przekazanym dziś PAP przez rzecznika Stowarzyszenia Sędziów "Themis" sędziego Dariusza Mazura oświadczeniu napisano, że:

"Stowarzyszenie Sędziów Themis, wobec niekonstytucyjnego i brutalnego przejęcia Sądu Najwyższego przez większość polityczną stwierdza, iż udział w procedurach zajmowania miejsc w Sądzie Najwyższym jest działaniem bezpośrednio wspierającym łamanie Konstytucji RP".

"W związku z powyższym wzywamy wszystkich prawników do powstrzymania się od uczestnictwa w tych procedurach, a tych, którzy już zgłosili swoje kandydatury o ich wycofanie, gdyż jak słusznie podnoszą autorytety prawnicze, oznacza to także 'współudział w tworzeniu realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, ze względu na niszczenie ładu konstytucyjnego'"

– napisano w oświadczeniu, opublikowanym również na stronie Stowarzyszenia.

W oświadczeniu stwierdzono również, że: "nazwiska osób aspirujących do Sądu Najwyższego w warunkach stworzonego obecnie ustawowego bezprawia, staną się synonimem służalczości wobec systemu niszczącego państwo prawa i 'odbierającego po kawałku' wolność obywatelom".

Stowarzyszenie "Themis" aktywnie wspierało protesty przeciwko reformie sądownictwa, w tym także niedawne manifestacje pod Sądem Najwyższym. W Zarządzie Głównym stowarzyszenia zasiadają m.in. odwołana ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Beata Morawiec oraz były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, Waldemar Żurek. 

W końcu czerwca w Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o wolnych stanowiskach sędziego w SN.

Zgodnie z obwieszczeniem, do objęcia są łącznie 44 wakaty sędziowskie. Zgodnie z ustawą o SN, każda osoba, która spełnia warunki do objęcia stanowiska sędziego SN, może zgłosić swoją kandydaturę Krajowej Rady Sądownictwa w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia.

Senacka komisja zajęła się w poniedziałek uchwaloną w piątek przez Sejm nowelizacją ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. W Sejmie za uchwaleniem nowelizacji głosował klub PiS (to ta partia zgłosiła projekt zmian). Przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w sejmowym głosowaniu.

Zgodnie z uzasadnieniem nowelizacji "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez KRS w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego SN". Jak zaznaczono, w zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl