Zatrzymany szef RIA-Nowosti uważa, że padł ofiarą prowokacji

/ Служба безпеки України / YouTube

Zatrzymany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) szef kijowskiego biura rosyjskiej agencji prasowej RIA-Nowosti Kirił Wyszynski, który podejrzewany jest o zdradę stanu, uważa, że padł ofiarą prowokacji – oświadczył w środę jego adwokat.

 

Wyszynski ocenia to jako prowokację przeciwko jego osobie i jako prześladowania. Nie uznaje podejrzeń, które wobec niego wysunięto

– powiedział obrońca dziennikarza Andrij Domanski gazecie internetowej „Ukrainska Prawda”.

Wyszynski został zatrzymany w Kijowie we wtorek rano. Wtedy też SBU przeprowadziła przeszukania w siedzibie agencji, którą kierował, oraz w mieszkaniach jej pracowników.

SBU poinformowała, że działania te związane są ze śledztwem w sprawie działających na Ukrainie i kontrolowanych z Rosji struktur medialnych, wykorzystywanych przez Rosję w ramach wojny hybrydowej przeciwko Ukrainie.

SBU podała, że Wyszynski przygotowywał materiały usprawiedliwiające rosyjską aneksję Krymu i działania separatystów prorosyjskich w Donbasie. Podczas rewizji okazało się, że dziennikarz, który jest obywatelem Ukrainy, ma także obywatelstwo Rosji.

CZYTAJ TAKŻE: Gorzka lekcja dla Putina. Najnowszy raport: Rosja straciła na napaści na Ukrainę 50 mld dolarów!

Zastępca szefa SBU Wiktor Kononenko mówił we wtorek na konferencji prasowej, że Wyszynski otrzymywał za swoją działalność miesięczne wynagrodzenie w kwocie 53 tys. euro, a pieniądze te trafiały na Ukrainę z Moskwy przez Serbię.

RIA-Nowosti jest częścią państwowego koncernu medialnego Rossija Siegodnia. Należy do niego m.in. stacja telewizyjna RT (dawniej Russia Today) oraz nadająca m.in. w języku polskim stacja radiowa Sputnik.

Na zatrzymanie Wyszynskiego jeszcze we wtorek zareagował Kreml. Jego rzecznik Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja podejmie kroki w odpowiedzi na działania SBU, i zapowiedział, że Moskwa będzie "maksymalnie bronić interesów" rosyjskich mediów.

W środę media w Rosji podały, że Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął w związku z zatrzymaniem Wyszynskiego dochodzenie w sprawie o utrudnianie działalności dziennikarskiej.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„To jeden z ważniejszych punktów programu PiS” – zapewnia minister. I punktuje poprzedników z PO-PSL

/ Andrzej Pobiedziński/freeimages.com

– Na najbliższej konwencji wyborczej Prawa I Sprawiedliwości, która odbędzie się w najbliższą niedzielę w Sandomierzu, będziemy prezentować nasz program rolny – powiedział w rozmowie z PAP minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.

Minister rolnictwa przypomniał, że "premier podpisał rozporządzenie o wyznaczeniu terminu wyborów, rozpoczyna się formalnie kampania wyborcza".

Polityka rolna to jeden z ważniejszych punktów programu naszej partii. Na obszarach wielskich żyje ok. 40 proc. ludności Polski i ci ludzie muszą także żyć godnie korzystając z różnych dóbr socjalnych i osiągać odpowiednie dochody – dodał.

Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że "PiS ma inne podejście do polityki rolnej niż nasi poprzednicy".

To już widać chociażby w dotychczas uchwalonych ustawach. Przede wszystkim jesteśmy przekonani, że rolnictwo - to jest jeden z ważniejszych kierunków rozwoju gospodarczego Polski. Postawienie na rozwój obszarów wiejskich oznacza szersze wykorzystanie zasobów polskiego rolnictwa i polskiej wsi. Program rolny nie dotyczy tylko samego rolnictwa, chce także przywrócić rangę i znaczenie obszarów wiejskich, które zaczęły być marginalizowane. Poprzednia koalicja rządząca realizowała politykę polaryzacyjno-dyfuzyjną, która polegała na wzmocnieniu 8-9 najwyższych miast w Polsce. To tam miały powstać wielkie inwestycje i miejsca pracy. Miasta te miałyby zasycać ludność wiejską zapewniając im lepszy byt i w ten sposób miał następować rozwój kraju - to była bzdura. Moja formacja polityczna uważa, że wieś jest równoprawnym miejscem do życia i rozwoju dla wszystkich mieszkańców Polski – dodał.

Minister podkreślił, że rząd chce rozwijać wieś w zakresie infrastruktury technicznej.

Tworzymy wielomiliardowy fundusz budowy dróg lokalnych. W tym zakresie są ogromne zaniedbania, na 200 tys. km dróg lokalnych 120 tys. km wymaga naprawy. Jest to też kwestia dokończenia budowy wodociągów na wsi. Tu już nie ma jakiś wielkich dramatów, ale ok. 10 proc. miejscowości nie ma bieżącej wody z wodociągów. Istnieje problem kanalizacji. Tam, gdzie jest zwarta zabudowa, powstanie kanalizacja zbiorcza. Odtwarzamy usługi publiczne - komunikację publiczną np. autobusową, kolejową np. wprowadzając m.in. szynobusy. Chcemy ratować infrastrukturę społeczną - przedszkola, szkoły, placówki służby zdrowia. Przywracamy komisariaty policji na wsi. Do tej pory udało się wznowić prace ponad 100 takich posterunków – wskazywał.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl