To demonstracja pogardy Moskwy dla prawa międzynarodowego! USA, NATO i Polska ramię w ramię przeciw Rosji

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

NATO oraz Stany Zjednoczone potępiły otwarcie mostu przez Cieśninę Kerczeńską, łączącego Rosję z zaanektowanym przez nią w 2014 roku ukraińskim Krymem. Według NATO to "nowa demonstracja pogardy" Moskwy dla prawa międzynarodowego. USA podkreślają, że Krym jest częścią Ukrainy. Rosję potępił również polski MSZ. "Budowa przez Rosję tzw. mostu krymskiego, bez zgody Ukrainy i wbrew stanowisku Zgromadzenia Ogólnego ONZ, to kolejne jawne naruszenie zasad prawa międzynarodowego" - podkreśla i wzywa Rosję do powstrzymania się od dalszego "naruszania integralności terytorialnej" Ukrainy.

Rosja w dalszym ciągu wyraźnie lekceważy prawo międzynarodowe. Krym jest częścią Ukrainy, a ten most stanowi nowe naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, w tym naruszenie jej praw do żeglugi na jej wodach terytorialnych. NATO jest przy Ukrainie. Nie uznajemy ani nie uznamy nielegalnej i bezprawnej aneksji Krymu przez Rosję – zaznaczył w komunikacie rzecznik Sojuszu Północnoatlantyckiego, Piers Cazalet.

W tym samym duchu wypowiedziały się Stany Zjednoczone. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert poinformowała w komunikacie prasowym, że "Stany Zjednoczone potępiają budowę przez Rosję częściowo już otwartego mostu nad Cieśniną Kerczeńską między Rosją a okupowanym Krymem, przeprowadzoną bez zgody rządu ukraińskiego".

Krym jest częścią Ukrainy. Budowa mostu jest kolejnym dowodem nieustającej gotowości Rosji do łamania prawa międzynarodowego – czytamy w komunikacie.

Most stanowi nie tylko próbę umocnienia nieprawomocnego zajęcia i okupacji Krymu przez Rosję, ale jest też przeszkodą dla żeglugi, ogranicza bowiem wielkość jednostek mogących przepływać przez Cieśninę Kerczeńską, jedyny szlak prowadzący do ukraińskich wód terytorialnych Morza Azowskiego – wskazano, wzywając Rosję do nieograniczania swobody tej żeglugi.

Przypomniano, że "Stany Zjednoczone objęły sankcjami wiele osób i podmiotów zaangażowanych w ten projekt". Rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu zapowiedziała, że "te oraz inne sankcje związane z Krymem pozostaną w mocy tak długo, aż Rosja zwróci Ukrainie kontrolę nad półwyspem". Na koniec Stany Zjednoczone kolejny raz potwierdziły swoje "zaangażowanie na rzecz suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy".

Most, który prowadzi z rosyjskiego Kraju Krasnodarskiego na Krym, uroczyście otworzył wczoraj prezydent Rosji Władimir Putin. Szef rosyjskiego państwa przejechał przez most ciężarówką w kolumnie samochodów ciężarowych. 19-kilometrowy most kosztował ponad 3,6 mld USD i ma na celu - według Moskwy - ograniczenie izolacji Krymu od Rosji.

Aneksja półwyspu przez Rosję nie została uznana przez społeczność międzynarodową.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z wymówkami. Eksperci z USA wprost - gazociąg Putina zagrożeniem dla Europy

/ archive.government.ru

Budowa gazociągu Nord Stream 2 jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa i jedności Europy - zgodzili się uczestnicy konferencji zorganizowanej na Kapitolu przez ambasadę RP w Waszyngtonie przy współpracy pozarządowej organizacji Rada Atlantycka.

Konferencja zatytułowana "Transatlantyckie spojrzenie na zapewnienie energetycznej przyszłości Europy" zgromadziła ekspertów w dziedzinie energii z obu stron Atlantyku, przedstawicieli władz polskich i amerykańskich, w tym zastępczynię asystenta sekretarza stanu USA Sandrę Oudkirk, przedstawicieli niezależnych ośrodków doradczych oraz dyplomatów.

Podczas dyskusji panelowej, całkowicie zdominowanej obawami o konsekwencje budowy Nord Stream 2 dla bezpieczeństwa europejskiego, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski wyraził nadzieję, że nie jest jeszcze za późno na rezygnację z budowy tego gazociągu. Jego zdaniem ostateczna decyzja w tej sprawie będzie zależała od władz w Berlinie i w Waszyngtonie.

Zapytany o konkretne kroki, jakie władze amerykańskie mogą podjąć w celu powstrzymania budowy Nord Stream 2, Naimski wskazał, że "Stany Zjednoczone dysponują możliwością użycia sankcji przeciw budowie Nord Stream 2".

Przedstawiciele administracji prezydenta Donalda Trumpa kilkakrotnie w przeszłości dawali do zrozumienia, że nie wykluczają możliwości zastosowania sankcji, aby powstrzymać budowę Nord Stream 2.

Uczestnicząca w konferencji przedstawicielka Departamentu Stanu Sandra Oudkirk podczas spotkania z dziennikarzami w Berlinie w ubiegły czwartek ostrzegła, że każda firma niemiecka związana z budową Nord Stream 2 może być narażona na amerykańskie sankcje. Możliwości takiej nie wykluczył także sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas poniedziałkowej rozmowy z szefem polskiej dyplomacji Jackiem Czaputowiczem.

Możliwość ukarania sankcjami przedsiębiorstw, biorących udział w ewentualnej budowie Nord Stream 2, przewiduje przyjęta miażdżącą przewagą głosów w sierpniu 2017 roku przez amerykański Senat ustawa o przeciwdziałaniu wrogom Ameryki poprzez sankcje (CAATSA). Administracja prezydenta Trumpa do tej pory nie wprowadziła w pełni postanowień tej ustawy w życie.

W ubiegłym tygodniu dziennik "Wall Street Journal", powołując się na wypowiedzi cytowanych anonimowo wysokiej rangi przedstawicieli administracji Trumpa, poinformował, że Stany Zjednoczone w zamian za rezygnację Niemiec z planów budowy Nord Stream 2 są gotowe zgodzić się na negocjowanie nowego układu handlowego z UE.

Sekretarz stanu Pompeo, występując wczoraj podczas posiedzenia komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, na kilka godzin przed rozpoczęciem konferencji na Kapitolu, powiedział, że "Stany Zjednoczone powinny kontynuować naciski w celu doprowadzenia do rezygnacji budowy Nord Stream".

Minister Naimski dał do zrozumienia, iż równie duże znaczenie jak naciski amerykańskie mają decyzje niemieckich polityków.

Politycy w Berlinie muszą zdawać sobie sprawę, że ta decyzja (o budowie gazociągu Nord Stream 2) będzie miała długotrwałe skutki dla relacji pomiędzy Niemcami a państwami Europy Środkowej - zauważył. - Liczę na to, że takie przemyślenie spowoduje w ostatniej chwili, że projekt taki nie będzie realizowany

- dodał Naimski.

Podobnego zdania jest także biorący udział w dyskusji panelowej na Kapitolu wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, profesor Zdzisław Krasnodębski.

Klucz do zatrzymania tego projektu leży niewątpliwie w Berlinie

- powiedział wiceszef PE w rozmowie z polskimi dziennikarzami. Zwrócił uwagę, że decyzja o budowie Nord Stream 2 jest "pewnego rodzaju testem na wiarygodność Niemiec, jako państwa, które bardzo często wzywa do solidarności europejskiej, które się powołuje na wartości europejskie. Natomiast w tym wypadku zachowuje się w sposób, który dla wielu, także dla wielu moich kolegów w Parlamencie Europejskim, jest naruszeniem tych wartości".

Dyskusję na Kapitolu poprowadził Richard Morningstar, założyciel i przewodniczący Globalnego Ośrodka ds. Energii Rady Atlantyckiej, w przeszłości m.in. specjalny wysłannik sekretarza stanu ds. energii w Eurazji oraz ambasador USA w UE i Azerbejdżanie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl