W CPS "Dialog" trwa posiedzenie zespołu ds. osób niepełnosprawnych

/ pixabay.com/CC0/SGENET

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog", z udziałem szefowej MRPiPS Elżbiety Rafalskiej, trwa posiedzenie Zespołu ds. Opracowania Rozwiązań w zakresie Poprawy Sytuacji Osób Niepełnosprawnych i Członków ich Rodzin. W spotkaniu uczestniczy też m.in. wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Protestujący od ponad 30 dni w Sejmie mieli dwa postulaty - zrównanie renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenie dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Pierwszy z postulatów dot. renty zrealizowano. Powstała też regulacja wprowadzającą dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych.

Dziś protestujący zaproponowali, by wypłata 500-złotowego dodatku "na życie" nastąpiła od przyszłego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Protestujący w Sejmie chcą rozmawiać z rządem o... przyszłym budżecie

Minister Rafalska odnosząc się do tej propozycji w godzinach porannych, powiedziała, że żadnych deklaracji na gorąco nie może składać.

CZYTAJ TEŻ: Minister Rafalska odpowiada protestującym. „Żadnych deklaracji na gorąco nie mogę składać”

- Punktem wyjścia kolejnych rozwiązań, które zaproponujemy, musi być przyjęcie nowego orzecznictwa. Nowe orzecznictwo, orzeczenie o niesamodzielności i realizacja wyroku TK, wtedy możemy przejść do poszukiwania kolejnych rozwiązań. Żadnych deklaracji na gorąco nie mogę składać

 - powiedziała Rafalska. Zwróciła uwagę, że więcej na temat orzecznictwa będzie wiedziała po 15 czerwca, kiedy zostanie przedstawiony projekt w tej sprawie.

Pytana, czy pojedzie rozmawiać do Sejmu z protestującymi, odpowiedziała, że "ma zaproszone osoby do CPS 'Dialog' na posiedzenie zespołu ds. opracowania rozwiązań w zakresie poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych i członków ich rodzin ws. osób całkowicie zależnych.

- To liczna grupa. Te osoby przyjeżdżają z całej Polski. Będę na pewno obecna na tamtym spotkaniu

 - powiedziała Rafalska.

Wcześniej szefowa MRPiPS zaprosiła protestujących do CPS "Dialog" na posiedzenie zespołu. Przekazała, że wśród tematów spotkania będzie m.in. opieka wytchnieniowa i turnusy rehabilitacyjne.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uparci imigranci. Malta nie chce ich przyjąć, ci nie dają za wygraną – koczują w pobliżu wyspy

/ By Ggia - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45303282

Premier Malty Joseph Muscat wezwał załogę statku organizacji pozarządowej Lifeline, stojącego na Morzu Śródziemnym z ponad 200 uratowanymi migrantami, aby opuściła jego wody. Wezwanie to wytłumaczył chęcią uniknięcia "eskalacji" kryzysu.

Malta nie chce wpuścić statku do swego portu, o co zwróciły się do niej władze Włoch, które również ogłosiły, że go nie wpuszczą. Zamknięcie włoskich portów dla jednostek organizacji pozarządowych ratujących migrantów to rezultat zaostrzenia polityki nowego rządu Włoch, który tłumaczy, że nie pozwoli na to, by kraj był osamotniony wobec ich napływu. Organizacjom zarzuca zaś sprzyjanie nielegalnej imigracji.

Wczoraj rząd Malty oświadczył, że nie ma kompetencji do tego, by przyjąć statek w swoim porcie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gorąco na morzu. Malta i Włochy kłócą się o kolejny statek

Dzień później premier Muscat poinformował: 

Lifeline naruszył reguły lekceważąc włoskie wytyczne na obszarze operacji niesienia pomocy u brzegów Libii.

Tym samym odniósł się do zaleceń władz Włoch, które wezwały, by statki nie wypływały po migrantów w kierunku libijskich wybrzeży. Statek - dodał szef rządu Malty - "powinien zmienić swoją pozycję i skierować się do swego zasadniczego celu, by zapobiec eskalacji". Muscat oświadczył, że mimo iż na Malcie "nie spoczywa żadna odpowiedzialność", dostarczyła statkowi "zapasy humanitarne", a wojsko udzieliło pomocy jednej osobie na pokładzie.

Wciąż nie ma rozwiązania sytuacji, w jakiej jest znajdujący się na morzu statek, który w czwartek na wodach libijskich zabrał na pokład ponad 200 migrantów; są wśród nich kobiety i dzieci. Jednostka stoi w połowie drogi między Maltą a Libią. Załoga czeka na decyzję, do jakiego portu ma się skierować. To drugi taki kryzys w czerwcu, po tym wokół statku "Aquarius" z 629 migrantami, którego nie przyjęły ani Włochy, ani Malta. Ostatecznie wpłynął do Walencji w Hiszpanii.

Szef MSW Włoch Matteo Salvini utrzymuje, że Lifeline bezprawnie posługuje się holenderską banderą i prowadzi operacje na morzu łamiąc obowiązujące reguły. Jego zdaniem statek należy skonfiskować, a jego załogę osądzić.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl