Czarodziejska góra

Polski Fundusz Rozwoju podjął decyzję o odkupieniu kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Tym samym spełnione zostało kolejne wyborcze zobowiązanie rządzącej prawicy, osobiście złożone przez Jarosława Kaczyńskiego. Symbol to podwójny. Z jednej strony bowiem Kasprowy to góra legenda, znana wszystkim narciarzom i miłośnikom Tatr.

To, że kolejka będąca swoistą bramą do serca gór jest własnością zagranicznego podmiotu, w metaforycznym sensie prowokowało do pytania, czy Tatry wciąż należą do Polaków. Jednak co ważniejsze, decyzja ta z perspektywy historycznej z pewnością będzie oceniana jako symboliczny moment odwrócenia polityki Leszka Balcerowicza, dogmatu bezmyślnej prywatyzacji i wyprzedawania za bezcen majątku narodowego zbudowanego – jak właśnie w tym przypadku – wysiłkiem całego społeczeństwa. Za tym skrajnie liberalnym amokiem kryły się, rzecz jasna, konkretne interesy ekonomiczne i nie były to polskie interesy. Przywrócenie stanu zgodnego z rozsądkiem i polską racją stanu z pewnością będzie słono kosztowało, ale taki właśnie jest finansowy wymiar ceny blisko 30 lat rządów polityków, co prawda spod różnych szyldów, ale zawsze bez polskiego serca.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Idź i głosuj!

Wielokrotnie na łamach „GPC” pisałem, jak ważne są zbliżające się wybory samorządowe. Ich wynik bezpośrednio wpłynie na jakość życia lokalnych społeczności oraz zdecyduje o rozwoju gmin, powiatów i miast. To tu trafiają największe środki z budżetu państwa i to w tych lokalnych ojczyznach o sposobie ich wydawania decydują samorządowcy, prezydenci, wójtowie i burmistrzowie.

Można te pieniądze wydać na rozwój, inwestycje, tworzenie nowych miejsc pracy. Albo zaspokoić potrzeby lokalnych kacyków, którzy rządzą czasami od paru dekad. Można np. wydać 320 tys. zł na milion gazet zamówionych tuż przed wyborami przez Urząd Marszałkowski w Krakowie i promować panów z koalicji PO-PSL startujących do sejmiku województwa. A można te pieniądze spożytkować na bieżące potrzeby Krakowa, jak budowa nowych żłobków, przedszkoli czy np. na walkę ze smogiem. Wszystko można, jednak nic się nie zmieni, jeżeli przy władzy zostaną ci, którzy patrzą tylko na załatwienie swoich szemranych interesów. Polacy muszą zrozumieć, że budowę IV RP należy rozpocząć od podstaw, od zmiany w samorządach. Bo tam, na dole, buduje się zaufanie do prawa, do władzy, a na końcu do państwa.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl