Jak władze PRL zareagowały na wybór papieża Polaka?

JPII / pixabay.com/jerycho1960/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

Reakcje społeczne oraz władz komunistycznych na wybór Karola Wojtyły na papieża były dziśw Krakowie tematem konferencji "Papież zza żelaznej kurtyny". Dzień 16 października 1978 r. pokazał izolację komunistów - zgodzili się badacze m.in. z Polski i Węgier.

O ile niemal każdy Polak mógł powiedzieć wówczas z dumą +habemus papam+, to np. Edward Gierek według jednej z anegdot miał zareagować słowami +habemus klapam+. I to jest ta zasadnicza różnica między reakcjami władz partyjno-państwowych, a reakcjami społeczeństwa

- powiedział dr hab. Adam Dziurok, reprezentujący katowicki IPN oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

- To, co stanowiło radość całego społeczeństwa, oznaczało poważny problem dla władz komunistycznych - dodał historyk, przypominając m.in. słowa bp. Ignacego Tokarczuka opisujące entuzjazm Polaków na wieść o wyborze polskiego papieża.

Cała Polska popadła w jakieś niedowierzanie, potem zdumienie, a potem nastąpił wybuch jakiejś ogromnej radości

- relacjonował bp Tokarczuk, którego ocenę sytuacji potwierdzały - jak przypomniał Dziurok - raporty ówczesnych władz partyjnych i administracyjnych. Odnotowano w nich również ogromne ożywienie religijne; pisano, że w drugiej połowie października 1978 r. całe polskie społeczeństwo poczuło się katolickie.

Władze wyznaniowe raportowały, że nastrój euforii, który był wyrażany m.in. takimi słowami jak +niemożliwe+, +niesłychane+, +po prostu bomba+, utrzymywał się przez dwa, trzy tygodnie. Wierni w rozmowach z księżmi nie ukrywali zadowolenia uważając, że teraz nastały dobre czasy dla katolików

- opowiadał historyk. Przypomniał też, że dumni z Polaka rodacy licznie zgromadzili się w krakowskim Kościele Mariackim, gdzie odbyła się pierwsza msza św. w intencji Jana Pawła II.

Z kolei władze PRL chciały przekuć swoją porażkę w zwycięstwo.

- Do celów propagandowych zalecano, żeby awans metropolity krakowskiego interpretować jako świadectwo korzystnej sytuacji wyznaniowej w PRL. To jest bardzo ciekawe - mianowicie w jednej z analiz czytamy, że to, iż Polak pojawił się na Stolicy Piotrowej to był dowód wyższości moralnej socjalizmu nad kapitalizmem. Dowodzono, że w Polsce nie było problemu ulicznych rozbojów, narkomanii, pornografii... Kościół napotykał po prostu tutaj na mniejsze przeszkody natury moralnej niż w krajach kapitalistycznych. I taki wybór Polaka na papieża należy rozważać w kontekście spraw ogólnonarodowych, że na to wyróżnienie zapracował nie tylko Kościół, lecz cały naród. A wynik konklawe był w dużej mierze następstwem wzrostu autorytetu PRL na arenie międzynarodowej - relacjonował stanowisko władz Dziurok.

Z opinią polskiego historyka zgodzili się badacze z innych krajów. Dr Bernadett Wirthne Diera z węgierskiego Komitetu Pamięci Narodowej (NEB) przedstawiła w tej sprawie m.in. notatkę z 17 października 1978 r., a więc dzień po wyborze papieża, sporządzoną w węgierskim urzędzie ds. wyznań.

Z dokumentu wynika, że na Węgrzech zarówno organy państwowe, jak i przedstawiciele Kościoła katolickiego z pewnymi obawami spoglądali na wynik wyboru. Cytuję z dokumentu: +jeśli chodzi o przyszłą działalność, węgierskie kręgi kościelne są raczej pesymistyczne+; podobnie kierownictwo państwowego urzędu ds. wyznań

- mówiła Diera.

W jej ocenie, jedną z przyczyn obaw po stronie węgierskiej wobec papieża Polaka było to, że na Węgrzech jeszcze w kwietniu 1945 r. doszło do całkowitego zerwania wszelkich kontaktów dyplomatycznych z Watykanem. Dodatkowo na tę sytuację złożyły się - jak mówiła - "gorzkie doświadczenia lat 50.", gdy Kościół został całkowicie wyparty z życia Węgrów, a także gdy doszło do sfingowanych procesów przeciwko węgierskim duchownym. W jej ocenie, na Węgrzech w okresie komunizmu, podobnie jak w innych krajach bloku wschodniego, nie można mówić o jakiejkolwiek równowadze pomiędzy władzą państwową a przedstawicielami Kościoła; odwilż nastąpiła tam dopiero w latach 60., nawiązano ponownie stosunki dyplomatyczne z Watykanem.

Inaczej od władz reagowało natomiast węgierskie społeczeństwo. "Wybór polskiego kardynała na papieża spowodował ogromne zaskoczenie w całym kraju, ponieważ nikt się tego nie spodziewał; można to porównać do wywróconego ula pszczelego, wszędzie odbywały się narady (...). Jednoznaczne było wrażenie, że zarówno osoby wierzące jak i niewierzące w większości przyjęły ten wybór z ogromnym entuzjazmem. Euforia była w całym kraju" - podkreśliła węgierska badaczka.

Konferencja "Papież zza żelaznej kurtyny", która we wtorek rozpoczęła się w Krakowie, a w czwartek będzie kontynuowana w Budapeszcie, została zorganizowana w związku z 40-leciem wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, do czego doszło 16 października 1978 r. Spotkanie badaczy, podczas którego omawiają oni wpływ pontyfikatu Jana Pawła II na państwa i Kościoły bloku komunistycznego, przygotował IPN wspólnie ze swoim węgierskim odpowiednikiem - Komitetem Pamięci Narodowej (NEB). W konferencji biorą udział historycy z kilku krajów dawnego bloku sowieckiego: Rumunii, Bułgarii, Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Niemiec i Polski, ale są również badacze ze Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych.

Kardynał Karol Wojtyła, 264. papież w historii Kościoła, który przyjął imię Jan Paweł II, był pierwszym od ponad 450 lat papieżem niepochodzącym z Włoch, a także najmłodszym od półtora wieku. Przesłaniem pontyfikatu Jana Pawła II stały się słowa wygłoszone w homilii podczas mszy inauguracyjnej, odprawionej 22 października 1978 roku: "Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!". Przez lata najdłuższego pontyfikatu na przełomie XX i XXI wieku, Jan Paweł II był nowatorem i odnowicielem Kościoła. Zmarł 2 kwietnia 2005 roku w wieku 84 lat. Został pochowany w Watykanie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Warszawę czekają weekendowe utrudnienia w ruchu

/ Pixabay/ 1209

W związku z remontem ulic oraz wydarzeniami sportowymi w zbliżający się weekend warszawiacy mogą spodziewać się utrudnień w ruchu. Dotyczy to m.in. rejonu ul. Obozowej na Woli, Świątyni Opatrzności w Wilanowie oraz Łazienek Królewskich.

Od piątku od godz. 21, do soboty do godz. 8 drogowcy zamkną ul. Obozową w kierunku al. Prymasa Tysiąclecia. Tam, ze względu na zły stan techniczny drogi na odcinku od ul. Płockiej do Wawrzyszewskiej, wymieniona zostanie nawierzchnia. Objazd został wytyczony ulicami J. Ostroroga i Wawrzyszewską. Zamknięty odcinek będzie można objechać także jadąc ulicami Płocką, Wolską i al. Prymasa Tysiąclecia.

W sobotę warszawskie ulice zostaną przejęte przez rowerową pielgrzymkę. Rowerzyści ruszą o godz. 10 sprzed kościoła św. Stanisława Kostki na ul. kard. S. Hozjusza i pojadą trasą: Felińskiego, Krasińskiego, pl. Wilsona, Krasińskiego, Wybrzeże Gdyńskie, Wybrzeże Gdańskie, Grodzka, al. Solidarności, Kapucyńska, Miodowa, pl. Zamkowy, Krakowskie Przedmieściem pod kościół św. Anny.

Potem o godz. 11.30 cykliści wyruszą w dalszą trasę. Przejadą Miodową, Kapucyńską, al. Solidarności, mostem Śląsko-Dąbrowskim, al. Solidarności, Radzymińską, Kosmowskiej, Grodzieńską, Radzymińską, Naczelnikowską, Księcia Ziemowita, Swojską, Janowiecką do parafii św. Trójcy w Ząbkach.

Kolejny etap pielgrzymki rozpocznie się o godz. 13, gdy uczestnicy wyruszą w kierunku ul. Chełmżyńskiej i dalej ulicami Stepową, Korkową, Związkową, Łysakowską, Kaczeńca, Wydawniczą, Bosmańską, Rzeźbiarską pod kościół Matki Bożej Królowej Polski.

Ostatni odcinek pielgrzymki ruszy o 14.30 i pojedzie z ul. Rzeźbiarskiej ulicami VII Poprzeczną, Wydawniczą, Lucerny, Kadetów, Wałem Miedzeszyńskim, mostem Siekierkowskim, Wałem Zawadowskim, Spiralną, Kobylańską, Łuczniczą, Biedronki, Obornicką, Wiertniczą, Przyczółkową, Klimczaka do Świątyni Opatrzności Bożej.

Również w sobotę odbędzie się inne wydarzenie sportowe - Irena Women’s Run, czyli pięciokilometrowy bieg, poświęcony pamięci Ireny Szewińskiej - najwybitniejszej polskiej lekkoatletki. Celem biegu jest przede wszystkim promocja zdrowego, aktywnego trybu życia wśród kobiet.

Bieg rozpocznie się o godz. 12. Start i meta znajdują się na ul. Agrykola. Uczestniczki przebiegną przez Łazienki Królewskie, a następnie ulicami: Gagarina (jezdnią w kierunku ul. Belwederskiej) – Belwederska – Al. Ujazdowskie – Piękna – Górnośląska – Myśliwiecka i do mety. W związku z tym w sobotę w godz. 11.30-13 ulice na trasie biegu będą wyłączone z ruchu, podobnie jak wyjazd z ul. Parkowej na ul. Gagarina, a także połączenie ulic Klonowej i Bagatela z Al. Ujazdowskimi. Utrzymany natomiast zostanie wyjazd z al. Szucha w ul. Koszykową. Jadący Al. Ujazdowskimi od strony pl. Trzech Krzyży będą musieli skręcić w prawo w ul. Piękną, a z ul. Rozbrat trzeba będzie skręcić w lewo w ul. Łazienkowską.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl